top of page

Stop słodyczom!

Ile razy rzucałeś „jedzenie słodyczy” * ?

Śmiejemy się z palaczy, z pogardą patrzymy na alkoholików, a sami jesteśmy istotami uzależnionymi od słodyczy. Bo nawet jeśli już jakimś cudem nie jesz od tygodnia, miesiąca, połowy roku, to zawsze gdy przychodzą wielkie imprezy w stylu: święta, urodziny, wesela, stypy to zawsze padamy ofiarami "przymusu' jedzenia ciast, tortów i innych smakołyków.


Wiem, że piekielnie trudno jest porzucić nałóg pielęgnowany od dzieciństwa. Przecież słodycze były z Tobą w najważniejszych momentach życia: gdy czułeś wielki głód, gdy obchodziłeś swoje urodziny, gdy widziałeś się z bliskimi na święta, gdy było Ci smutno i gdy czułeś się mega radosny. Wszystkim tym momentom w życiu towarzyszą silne emocje. Emocje, które zaraz potem zostały nagrodzone słodkim pokarmem. Tobie poprawił się nastrój, a to co działo się wtedy w Twoim organizmie już Cię nie obchodziło. Nie przychodziło Ci do głowy, że Twój wzrost energii jest spowodowany uzależnieniem, wydzielaniem dużej ilości insuliny i przyjemnością płynącą z odczuwania słodkiego smaku.


PRZYJEMNOŚĆ < to właśnie kluczowe słowo. Jemy słodkie, by odczuwać przyjemność. Absolutnie mamy gdzieś pseudo wartości, które daje nam ten rodzaj pożywienia. Jesteśmy istotami, które w swoim życiu podążają za PRZYJEMNOŚCIĄ i unikają CIERPIENIA.** Przyjemnością staje się dla nas pielęgnowanie nałogu, a cierpieniem zakaz jego pielęgnowania.


A gdyby tak odwrócić te role? Przecież jest to wyłącznie wynikiem tego, co dawno, dawno temu uznałeś za oczywistość. Ale gdyby ta oczywistość DZIŚ zmieniła imię? Gdyby to CIERPIENIE kojarzone było ze skutkami, jakie niesie ze sobą nałóg spożywania słodyczy, a PRZYJEMNOŚĆ odnalazłbyś w ich niejedzeniu?


Pomyśl jak bardzo racjonalne jest to, o czym teraz piszę. Przecież negatywnych skutków spożywania słodyczy jest cała masa, a przyjemność jesteś w stanie odnaleźć nawet w najtrudniejszych i najbardziej znienawidzonych czynnościach, pod warunkiem że zmienisz swoje nastawienie do nich.


Pomyśl i zanotuj sobie:


Kiedy zjadasz słodycze? W jakich sytuacjach? Jakie emocje wtedy odczuwasz? Gdzie robisz to najczęściej? Z kim? Po co? Czy czytasz etykietę produktu? Czy zdajesz sobie wtedy sprawę z tego, co w siebie wkładasz? Czy miałeś okazję widzieć się w lustrze podczas dokonywania tego autosabotażu? Jak się wtedy czułeś?

Czy swoim potomkom przekażesz to samo uzależnienie? Jakim jesteś wzorem dla innych, kiedy nie potrafisz odmówić tej pokusie? Czy równie chętnie będziesz częstował swoje dzieci narkotykami? (Powiesz zaraz: „Narkotyki to nie to samo. One uzależniają psychofizycznie.” – TAK! Dokładnie tak jak słodycze!)

No więc jak jest z tą Twoją przyjemnością w życiu? Z czego jesteś w stanie czerpać radość, a z czego zrezygnować w imię zdrowia? Zdrowia psychofizycznego, podkreślam. Co czujesz kiedy oglądasz reklamy produktów, po które sięgasz lub chciałbyś kiedyś sięgnąć? O czym myślisz spoglądając na te kuszące kolorowe etykiety? Czy gdyby ten czekoladowy baton owinięty był w worek foliowy z napisem „Kupa”, zjadłbyś go tak samo chętnie? A czy gdybyś w telewizji oglądał antyreklamy tego produktu, a wcześniej nie wiedziałbyś jak smakuje, nadal tak chętnie chciałbyś poznać jego smak?


Co czujesz patrząc przez chwilę na ten obrazek?





Czy oczami wyobraźni zobaczyłeś, że to na pewno coś lekko kwaśnego dzięki malinom, ale na pewno mega smaczne dzięki czekoladzie i toffi? Czy Twój mózg nakazał Ci produkować więcej śliny, a Ty już w głowie obmyślałeś, co sobie kupisz, kiedy tylko przestaniesz czytać?

Też tak mam! Ale zaraz potem powinna pojawić Ci się w głowie lampka, która mówi: "To przeszłość. To nie daje mi szczęścia. To mnie niszczy. To wytwór tych, którzy chcą na mnie zarobić ofiarując mi coś, co nie jest warte mej uwagi. Zasługuję na coś zdrowszego. Moje ciało na to zasługuje."

Te słowa zawsze ratują mnie przed kupnem. Spróbuj! Zobacz, jakie były Twoje odpowiedzi.


Twoje życie zależy od Ciebie. I nieważne, że teraz znajdujesz w swojej głowie kilkanaście wymówek, bo jesteś zbyt leniwy, by zacząć pracować nad sobą. Nikomu nie przychodzi to łatwo. Ale pamiętaj, że to Twoje życie i ciało Cię z nich rozliczy. Dziś masz jeszcze wybór. Możesz się buntować lub zmienić tą jedną małą rzecz na koszt czegoś naprawdę wielkiego.


Wiesz… Najtrudniejszy jest pierwszy tydzień. Wielokrotnie pozbywałam się jedzenia słodyczy, kiedy musiałam zrzucać wagę na zawody. I pamiętam, jak wspaniale się wtedy czułam. Zapominałam nawet jak smakuje czekolada. Po czym przychodził taki dzień, kiedy mogłam sobie już na nią pozwolić. I wiesz co? Już po 2 tygodniach kostka czekolady staje się zbyt słodka i niesmaczna. Ale mój nałóg powracał, bo wtedy byłam młoda i nie zastanawiałam się w ogóle, czemu miałabym odmawiać sobie słodyczy. Przecież nie byłam grubasem.


Dziś wiem, że mój organizm ich w ogóle nie potrzebuje, a wręcz są one źródłem wielu cierpień dla mnie. To nie jest wyzwanie, które zakończy się po określonym czasie. To wyzwanie na teraz, które wkrótce da mi nowe życie na zawsze: nauczy innego postrzegania przyjemności, innych wspomnień, innych schematów. Wspaniale jest nie jeść słodyczy, odmawiać częstującym Cię nimi ludziom i czerpać radość z własnej siły.

Jest cudownie, kiedy czuję, że panuję nad tym, co dzieje się we mnie w środku, co dzieje się wokół mnie i nie muszę się martwić, że coś mnie złamie. Zawsze w chwilach wahania pojawia się to pytanie: „Co mi to da, że zjem coś słodkiego teraz?” A zaraz potem rodzi się w głowie ta satysfakcja, że miliony uzależnionych nie potrafią z tego wyjść, a ja mam tę siłę. Odnajdź ją w sobie :) Ty też ją masz!


Poniżej dla praktycznych przedstawiam listę najważniejszych (odkrytych dotychczas) negatywnych konsekwencji spożywania słodyczy. Być może w przyszłości dowiemy się, za jakie choroby jeszcze możemy podziękować cukrom prostym.


- skoki insuliny (cukrzyca, insulinooporność, hipoglikemia reaktywna)

- zapalenia stawów

- obniżenie odporności

- nadmierny rozwój grzybów Candida albicans

- zespół policystycznych jajników

- otyłość

- nadciśnienie

- nowotwory

- choroby autoimmunologiczne

- próchnica zębów

- zaburzenia pracy jelit

- wzdęcia, zgagi, refluks


*wszelkie produkty zawierające cukier oraz inne substancje słodzące; mąkę pszenną: batony, cukierki, żelki, wypieki, kluski, pierogi, naleśniki, ciastka, praliny, mleczna czekolada, słodkie bułki, pączki oraz wiele innych...


** Anthony Robbins - Obudź w sobie olbrzyma

bottom of page