Reguła 9: Docenia

Bądź teraz ze sobą szczery. Ile razy w ciągu ostatniego tygodnia pomyślałeś sobie:


"Jestem szczęśliwy, bo: mam / potrafię/ znam/ jestem..." ?


Wcale? Raz? Trzy razy? To też za mało! Powinno być ich przynajmniej 14!


Każdy coś posiada, coś potrafi, kogoś zna i jest kimś ważnym. Ale kurczę, jakoś nie ma w ludziach tego entuzjazmu, że doświadczamy tych wszystkich wspaniałych rzeczy.

Najczęściej sięgamy myślami po to, czego jeszcze nie mamy, co chcielibyśmy osiągnąć, kim chcielibyśmy się stać. Ale po co? Skoro i tak ich potem nie docenimy?




Silny człowiek docenia


Dlaczego? Bo tylko dzięki temu jest w stanie obiektywnie ocenić to, co się dzieje w jego życiu. Dzięki temu, że na chwilę się zatrzyma i popatrzy wstecz, może określić czy się rozwija czy też stoi w miejscu. To z kolei ułatwi mu zaglądanie w przyszłość, bo zda sobie sprawę z tego, czego rzeczywiście mu brakuje. W przeciwnym wypadku będzie wciąż podążał za marchewką na kijku i nigdy nie zazna satysfakcji jej osiągnięcia.


Być może wydaje Ci się, że nie masz czym się cieszyć, a Twoje życie to pasmo porażek. Jednak jeśli naprawdę na chwilę przystaniesz w miejscu i przeanalizujesz dokładnie: co zyskałeś od ostatniego roku, kogo nowego poznałeś, o jakie doświadczenia jesteś bogatszy i czego się nauczyłeś, to naprawdę możesz dostać olśnienia: „Kurde! Ja naprawdę mam co doceniać!” Zrób to samo na przestrzeni ostatnich pięciu lat.


Napisałam, że powinieneś był zrobić to 14 razy w ciągu zeszłego tygodnia.

Wykonuj więc poniższe ćwiczenie przez najbliższe 7 dni


1. Codziennie rano po przebudzeniu się lub przy śniadaniu, znajdź 3 pozytywne rzeczy, które zdarzyły się Tobie dzień wcześniej. Nie ma takich? Jeśli tak uważasz, zjedź niżej do: Na moim przykładzie. Ale potem tu wróć.

Dzięki takiemu pozytywnemu przypomnieniu sobie dnia poprzedniego nie tylko pojawi się uśmiech na Twojej twarzy, ale też wzrośnie motywacja do przeżycia kolejnego dnia.

2. Każdego wieczoru przed położeniem się spać, również przypomnij sobie 3 pozytywne rzeczy, za które możesz być wdzięczny z bieżącego dnia. Dzięki temu Twój sen będzie przyjemniejszy, a rano będziesz lepiej pamiętać dzień poprzedni.


Wystarczy Ci tydzień, abyś nauczył się inaczej patrzeć na to, co już masz.

Tylko wtedy jest sens, by sięgać po więcej, kiedy zdajesz sobie sprawę z tego, co masz już dziś. W innym przypadku to kijek i marchewka.


Na moim przykładzie



Trzy pozytywy z dnia poprzedniego?

- smaczna kanapka z awokado i rzodkiewką

- radość dziewczyn podczas gry w piłkę

- poprawa samopoczucia po chorobie

Można? ;)


W moim życiu wiele rzeczy się zmieniło, od kiedy mieszkam we Wrocławiu. I to chyba największa rzecz, którą doceniam codziennie budząc się w tym mieście.

Tutaj odżyłam, tutaj jestem sobą i tutaj czuję się szczęśliwa.

Czuję się cudownie, obserwując ptaki na niebie, wiewiórki hasające po parku i starszych ludzi, którym ustępuje się w tramwaju. Staram się widzieć piękno w świecie, który nas otacza, zamiast dostrzegać wyłącznie brud, smród i hałas. Cieszę się, że nie jestem śmiertelnie chora, że mam przyjaciół, znajomych, wspaniałego faceta i cudowne mieszkanie. Kocham moje szynszyle, moje treningi i nowy telefon :D

Doceniam to, że mogę pisać tego bloga, dzielić się emocjami i pozostać przy tym sobą. Jesień nie jest już dla mnie smutną porą roku, lecz kolorami Strefy dobrej formy. Choroba nie jest karą, lecz czasem na odpoczynek, a życie… Moje życie jest po prostu zajebiste :)

I na koniec najważniejsze przesłanie:


Doceniaj to wszystko, co masz dziś,

bo prędzej czy później nadejdzie taki dzień, kiedy to wszystko stracisz...

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now